Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miod. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miod. Pokaż wszystkie posty

3/07/2017

NATURALNE MASECZKI

MASECZKA Z BIAŁKA 

Może zacznę od tego, że jestem posiadaczką suchej 
i skłonnej do zaczerwienienień skóry.
Czasem czuję się jakbym zamiast czoła 
miała tarkę. Stosuję codziennie kremy na dzień/ na noc
ale nie dają większego efektu, lecz po tej "maseczce"
moje czoło wreszcie jest "normalne".
Wystarczy oddzielić białko od żółtka i zmiksować
białko aż będzie w konsystencji podobne do 
bitej śmietany, następnie nałożyć na twarz 
i najlepiej jest się położyć bo troszkę spływa.
Nakładamy dość grubą warstwę.
Pozostawiamy ją na 20-25 minut zmywamy 
i kremujemy twarz jakimkolwiek kremem.
W moim przypadku skóra była sprężysta i 
delikatnie zaczerwieniona ale po nałożeniu 
kremu czerwone policzki zniknęły.
Jest to bardzo tani i prosty
sposób na poprawienie urody, który nie 
zabiera zbyt dużo czasu.

MASECZKA Z MIODU

Nałożyłam ją parę minut po maseczce z białka 
aby jeszcze bardziej odżywić moją suchą cerę.
Nie ma tu nic trudnego do wykonania.
Wystarczy nałożyć cienką warstwę miodu na twarz, 
pozostawić na 15 minut i spłukać.
Niektórzy rozcieńczają miód z wodą
ale ja tego nie robiłam i nałożyłam prosto 
ze słoika. Po tych dwóch maseczkach 
mam ładnie oczyszczoną i nawilżoną
twarz :)

3/04/2017

MASECZKA Z MAJONEZU!


Na początku podam przepis jakiego JA użyłam.
Szczerze mówiąc nie patrzyłam ile czego dodaję, więc 
oszacuje ile czego mogło być.

  "3 łyżki majonezu,
2 łyżki soku z cytryny,
2 łyżki miodu. "

Kolor jej wyszedł jasno- żółty i miała małe "grudki".
Konsystencję miała nie rzadką, nie gęstą a taką "pomiędzy"
Trzymałam ją na włosach około 50 minut.
Aby szybciej zaczęła działać nałożyłam na nią
foliową siateczkę a następnie ręcznik.
Aby ją zmyć użyłam najpierw odżywki a 
potem szamponu. Włosy po takiej maseczce
są wygładzone, miękkie w dotyku oraz lśniące.
Polecam ją każdemu, ponieważ jej wykonanie
nie jest ani drogie ani czasochłonne.

Dzień wcześniej nałożyłam Castor Oil
(o którym będzie oddzielna notka), który wspomaga 
porost włosów i jak sama nazwa mówi jest to olej, a oleje
bardzo ciężko schodzą z włosów. Ta maseczka dobrze
poradziła sobie z usunięciem oleju i nie pozostawiła żadnych 
tłustych miejsc. 

I tu jeszcze taka mała wskazówka dla osób, które
tak jak ja lubią olejować swoje włosy.
Zamiast szorować i męczyć swoją biedną czuprynę każdym 
szamponem z półki, nałóżcie na 30-40 minut odżywkę
zawińcie w ręcznik i po tym czasie umyjcie je znowu odżywką i dopiero
 wtedy szamponem. Na koniec można zrobić tą maseczkę z 
majonezu, dzięki której włosy nie będą tak oklapnięte i 
będą odżywione :)