Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolor. Pokaż wszystkie posty

5/01/2017

POMADA Z INGLOTA!


Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją popularnej pomady z INGLOTA!
Na początku grudnia będąc w galerii na dość dużych zakupach, 
wpadłam na pomysł kupienia czegoś lepszego niż puder (który miałam dotychczas)
do brwi. Wahałam się między pomadą z inglota a pomadą z wibo.
Koniec końców za namową koleżanki wzięłam pomadę z inglota.
Do mojej jasnej karnacji i brązowo-blond (farbowałam się na brąz ale się spłukał)
włosów najbardziej przypasował mi kolor 11. Zapłaciłam za nią koło 50 zł,
ale bardzo się cieszę, że własnie ją wybrałam bo jest moim totalnym ulubieńcem
od tamtej pory!! Wytrzymuje mi cały dzień a czasem nawet i noc!
Jest naprawdę warta swojej ceny i nie dziwię się, że tak bardzo dużo
osób ją kupuje! Co do wyboru koloru miałam mały problem i podeszła do mnie
pani ekspedjentka i spytała czy nie chcę aby tą pomadą mi namalowała brwi i wtedy
zdecyduję czy jest dobrze czy inny kolor. Byłam zachwycona!
Zaproponowała mi kolor bodajże 16 (?).
Namalowała mi nimi dosłownie plemniki i zapytała z dumą " i jak?" 
Szczerze nie wiedziałam co odpowiedzieć. Kolor był co najmniej o ton za ciemny,
brwi wyglądały jakby narysowała je kompletna amatorka a nie ktoś kto powinien
mieć o tym jakieś pojęcie. Kształt, łuk wysokość - wszystko się nie zgadzało!
Zaproponowałam aby użyła jaśniejszego koloru bo ten mi nie pasuje.
Przez pierwsze 5 minut wciskała mi, że wyglądam super i ten kolor
i kształt mi pasują i, że powinnam wziąć tą. Jednak ja byłam nie ugięta, bo 
kto by chciał wydawać 50 zł na darmo. Po chwili zgodziła się na kolor który 
ja wskazałam, namalowała znowu plemniki i pyta "a teraz lepiej?".
Kolor duużo lepiej pasował więc powiedziałam, że tak i tą wezmę.
Jeszcze parę chwil wciskała mi tą za ciemną (naprawdę nie mam pojęcia dlaczego)
ale kupiłam tą, którą ja chciałam. Po zakupie ja i moje plemniko brwi pobiegliśmy
do łazienki je "naprawić". Chwilę później miałam pomadę i ładne brwi! :)
Także uważajcie na to co Wam wciskają bo nie zawsze to jest dobre!
A jednak 50 zł piechotą nie chodzi :)
Niestety super wodoodporna to ona nie jest, ponieważ gdy byłam na basenie
po 30 minutach pływania już jej nie było:( 
Mimo wszystko moja ocena jej to 9/10! :)


3/16/2017

PODRÓBKA KYLIE JENNER


Jakiś czas temu natknęłam się w pobliskim chińczyku na 
podróbkę a właściwie całą szafę podróbek Kylie Jenner.
Można było tam znaleźć: tusze, pudry, pomadki itp...
Nawet kolory pomadek, których Kylie nie wydała! :D

Na początku muszę wspomnieć o cudownym kakaowym
zapachu, który jest najprzyjemniejszym zapachem
pomadki jaki kiedykolwiek miałam.
Aplikator jest dość precyzyjny i równomiernie nakłada
produkt na usta. Wystarczy raz przeciągnąć aplikatorem po ustach
aby uzyskać 100% pięknego koloru. Zakupiłam ją w mniejszej wersji (3.25 ml)
i niby tej "limitowanej", ponieważ jest ona złota. Nakłada się 
ją przyjemnie, nie ściera się, tylko "wżera" się w usta i 
pozostaje na długo. Niestety nie znam jej składu, ponieważ są sprzedawane na sztuki.
Ma ona interpretować kolor "Dolce K" lecz do oryginału jej daleko,
ponieważ jest dużo ciemniejsza.Wszystkie trzy robią się bardzo szybko
matowe.

Już jakiś czas wcześniej zamawiałam z aliexpress 2 inne pomadki Kylie
i były to kolory: "Dolce K" i "Candy K". "Dolce K", którą zamawiałam
przez internet jest duuużo ciemniejsza i nie przypomina praktycznie
w ogóle oryginału. Ale również jest trwała, ładnie się nakłada oraz 
ma dobrą pigmentację. Jest ona troszkę bardziej płynna od tej 
z pobliskiego chińczyka lecz nie jest to jakaś straszna różnica.
Najgorszą z tych trzech podróbek jest kolor "Candy K", 
ponieważ pigmentacja daje dużo do życzenia. Aplikator jest 
całkiem przyjemny, lecz co do trwałości nie mogę powiedzieć jak
przy poprzednich, że jest dobra, ponieważ jest kiepska. Produkt 
po 2 miesiącach bardzo się zważył i aktualnie nadaje się tylko na śmietnik.
Naklejka bardzo szybko się starła i pozostał przeźroczysty flakonik.


 Co do cen:
1.Dolce K z chińczyka- 4 zł
2.Dolce K z aliexpress-  koło 2$
3.Candy K z aliexpress- koło 2$











10/05/2016

SILVER HAIR?


Jak chyba każda nastolatka/kobieta staram się podążać za modą...
I w modzie przyszedł czas na SIWE/SREBRNE WŁOSY.

Przez długi czas miałam wątpliwości czy zafarbować włosy czy pozostawić je 
w spokoju i wypróbować inne trendy.
Niestety po czasie postanowiłam podjąć się "siwości" :)
Najpierw potraktowałam włosy siwą płukanką (do nabycia w rossmanie
a czasem w biedronce), która nie dała większego efektu więc 
postanowiłam,że dam sobie spokój i po paru myciach i tak wrócę do swojego blondu.
Kolor z każdym myciem robił się coraz bardziej ZIELONY, co przez
krótki czas mi nie przeszkadzało, lecz pewnego dnia wybrałam się do sklepu
i na sklepowych półkach ujrzałam...siwą farbę.
Spojrzałam wtedy na swoje włosy i natychmiastowo podjęłam decyzję o kupnie jej
i odświeżeniu koloru.
Pofarbowałam włosy i cieszyłam się przez miesiąc siwym odcieniem włosów.
Po miesiącu zaczął znowu zielenieć... wtedy miałam już dość wiecznego katowania
włosów farbami, płukankami itp... postanowiłam skończyć moją "siwą" przygodę
i pofarbować się na ciemny blond i mieć spokój. Jak postanowiłam tak też 
zrobiłam, lecz nie było tak łatwo :) 
Włosy zrobiły się siwo-blondo-brązowe.
Dostałam szału ale postanowiłam z takim kolorem zostać...przynajmniej na 
jakiś czas. Po około kolejnym miesiącu kupiłam jeszcze ciemniejszy
blond wchodzący już w brąz. Oczywiście nałożyłam farbę jak trzeba,
trzymałam 35 minut i spłukałam. Gdy wysuszyłam włosy moim oczom
ukazała się kolejna niespodzianka :) Miałam na głowie ombre.
Przy samej głowie był taki jak na opakowaniu- piękny brąz, lecz
przy końcówkach był...siwy.
I tak do teraz zmagam się z pozbyciem tego szatańskiego 
koloru... nadal na mojej głowie jest to "ombre" i boję się znowu
farbować bo nie wiadomo co wyjdzie :D
 
Także nie polecam farbowania włosów na siwo bo potem pozbycie
się tego to istna katorga... kolor był piękny przez miesiąc potem 
czułam się jak kucyk pony, bo co chwilę zmieniałam odcienie.
Niestety zdjęć tej "przemiany" nie mam, ale wstawię zdjęcie
farby i płukanki jakich użyłam:)